Tuesday, November 15, 2011


I mamy piękną, złotą, polską jesień. To moja ulubiona pora roku. Można zakładać różne swetry, kardigany, kozaki i płaszcze... . A właśnie. Dzisiaj jest pierwszy dzień, w którym moje nowe kozaki z Bershki zostały po raz pierwszy użyte. Muszę przyznać, że jestem zadowolona :) W obieg weszły też nowy płaszcz, którego krój uwielbiam, i kolejna nowa kopertówka. Swetra nigdy nie pokazywałam na blogu, jednak mam go już od jakiegoś czasu. Miłego popołudnia!

And we have beautiful, gold, polish autumn. This is my favourite season in all year. We can wear in warm knitwears, cardigans, long shoes and coats... . Today is my first day when I'm wearing in my new boots form Bershka. I must tell, that I like it :) In the around come my new coat (which I love!) and new purse from Zara. This cardigan is never be on the blog, but I have it for some time. Nice evening!

Friday, November 11, 2011


Ostatnio na zewnątrz robi się coraz chłodniej i chłodniej...dzisiaj doszło już do "lodowato". Tak. Było na prawdę zimno. Najchętniej owinęłabym się teraz ciepłym kocem, położyła na kanapie z gorącą herbatą w ręku i obejrzała jakiś dobry film. Nie mam najmniejszej ochoty wychodzić :)

The last outdoor is cold and cold...and today "freezing". Yes. It was really very cold. I would like to be under my warm blanket, the hot tea in the hand and watch a very good film. I don't like go outdoor!


Tuesday, November 8, 2011


Nareszcie coś co ma w sobie żywe kolory...chociaż i tak ponad wszystko kocham szarości, beże, czernie no i oczywiście biele. I chociaż jest kolorowo, to trochę elegancji pozostało :) Nie obeszłoby się bez białej koszuli z wysokim kołnierzykiem. Ostatnio prostota cały czas mnie nawiedza. Podoba mi się jak kobieta założy dżinsy i zwykły biały t-shirt...do tego może być jakiś prosty sweter. Taki minimalizm teraz dominuje. Pomimo to nie warto zapominać też o rzeczach mających w sobie coś wesołego i żywego...przykładem tego jest moje dzisiejsze "pancho-sweter" w kolorowe pasy.

Finally something what have in yourself colorful colors...anyway I love for everything grey, brown, black and of course white too. And althought it is colorful, the some of elegant it is :) I can't breath if I don't have a white shirt with tall collar. Recently simlicity all the time is in my head. I very like, if the woman wear in jeans and simple, white t-shirt...we can match this with simple, grey cardigan too. This minimalizm is everywhere! But don't forget about colors!!

Saturday, November 5, 2011



Dzisiaj postawiłam na ROCK. Ale oczywiście tradycyjnie elegancka, biała koszula była niezbędna :) Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jest mi niezbędna do życia :) Poza tym...warto czasem pogrzebać w rzeczach mamy, bo zawsze coś się znajdzie. Dzisiaj znalazłam oto ten wspaniały "plecaczek", który akurat dobrze pasował do tego zestawu. Teraz mam w końcu coś totally vintage. Hmm...miałam też niezłe rano, bo obudziłam się i miło było patrzeć jak na dworze bije słońce. Dlatego też, nie musiałam wkładać płaszcza. Wystarczyła tylko skórzana kurtka. 

Today I put the ROCK. But of course traditional elegant, white shirt was vital :) Now I don't imagine about life that I haven't her. She is neccesary for me :) Anyway...I found in my mum's stuff this amazing "bag". This is perfect for today outfit! Now I finally have something totally vintage. Hmm...today I have a big new-it was warm!